Czy świadek powinien wziąć adwokata?


Rola świadka w procesie jest bardzo istotna, a sąd wzywając nas pragnie uzyskać niezbędne informacje, które pomogą mu procedować w danej sprawie. Nasze zeznania niejednokrotnie mogą pomóc stronom w walce o ich prawa, a sądowi w wydaniu sprawiedliwego wyroku.

Na pytanie czy świadek powinien wynająć adwokata nie ma jednej odpowiedzi. Bardzo często, gdy dostajemy wezwanie na przesłuchanie na policję w charakterze świadka czujemy się niepewnie i wolelibyśmy otrzymać wsparcie od profesjonalisty, który ma styczność z takimi sytuacjami praktycznie „na co dzień”. Na pewno nie powinniśmy się opierać na obiegowej opinii, że przyjście z obrońcą zostanie uznane za to, że poczuwamy się do winy. Pamiętajmy, że przesłuchanie może rozwinąć się w kierunku zarzutu, a obecność adwokata na przesłuchaniu świadka przydaje się z kilku powodów.

Po pierwsze, adwokat wie jak przebiega przesłuchanie, może nas na nie przygotować i samą swoją obecnością obniży nam poziom stresu. Ponadto będąc osobą z zewnątrz może pilnować samego przesłuchania, zwracać uwagę czy protokół jest rzetelny lub czy policjant prawidłowo zadaje pytania. Niekiedy zdarzają się funkcjonariusze, którzy będąc sam na sam z przesłuchiwanym pozwalają sobie na więcej, dlatego też obecność obrońcy hamuje takie zapędy.

Należy pamiętać, że świadek ma prawo przyjść z adwokatem na przesłuchanie. Jednak ostateczna decyzja o dopuszczeniu pełnomocnika do uczestnictwa w przesłuchaniu zależy od prokuratora bądź sądu. Organy te mogą odmówić dopuszczenia pełnomocnika, gdy uznają, że nie wymaga tego interes prawny świadka.

Zgodnie z przepisem artykułu 177 § 1 kodeksu postępowania karnego każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania. Niezależnie od tego, czy będzie to wezwanie do złożenia zeznań na komisariacie, w prokuraturze czy w sądzie. Wezwany ma obowiązek stawić się w miejscu i czasie oznaczonym w wezwaniu. Jeżeli nie stawimy się na wezwanie albo bez zezwolenia organu przesłuchującego oddalimy się samowolnie z miejsca czynności przed jej zakończeniem, wówczas grozi nam kara pieniężna w wysokości nawet do 3000 złotych. Kara pieniężna może być uchylona, jeśli w ciągu tygodnia osoba wezwana usprawiedliwi swoje niestawiennictwo albo samowolne oddalenie się.

Jeśli chodzi o przebieg przesłuchania warto zaznaczyć, że przed jego rozpoczęciem przeprowadzający przesłuchanie uprzedza świadka o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy (art. 190 § 1 kpk). Składanie bowiem fałszywych zeznań zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 8. Niektóre osoby mogą zupełnie odmówić udziału w przesłuchaniu. Całkowita odmowa składania zeznań przysługuje osobom najbliższym dla podejrzanego (oskarżonego). Przesłuchanie rozpoczyna się od zapytania świadka o imię, nazwisko, wiek, zajęcie, karalność za fałszywe zeznanie lub oskarżenie oraz stosunek do stron (art. 191 § 1 kpk). Miejsce zamieszkania ustala się na podstawie dokumentu tożsamości lub oświadczenia. W następnej kolejności następuje tzw. swobodna faza wypowiedzi, czyli świadek jest pytany o to co jest mu wiadomo w sprawie. Jego zeznania są protokołowane. Gdy świadek zakończy tę część wypowiedzi wówczas organ lub strony uczestniczące w przesłuchaniu mogą zadawać świadkowi pytania. Świadek może opuścić komisariat dopiero, gdy uzyska zgodę po zakończeniu przesłuchania.

Po zakończeniu przesłuchania, świadek ma prawo do zapoznania się wraz ze swoim pełnomocnikiem z pisemnym protokołem przesłuchania. Wtedy jest czas na wniesienie ewentualnych uwag co do treści protokołu, w tym doprecyzowania (sprostowania) wypowiedzi świadka. W protokole jest również specjalna rubryka, w której można zawrzeć adnotacje co do przebiegu przesłuchania.